Jesień zaczyna się w głowie. Dlaczego we wrześniu mamy mniej energii?

Jesień zaczyna się w głowie. Dlaczego we wrześniu mamy mniej energii?

Wrzesień ma dziwną właściwość. Kalendarz wciąż mówi, że lato jeszcze się nie skończyło, ale wiele osób już czuje, że coś się zmieniło. Trudniej rano wstać, szybciej pojawia się zmęczenie, obowiązki zaczynają przytłaczać bardziej niż jeszcze kilka tygodni wcześniej, a wieczorem coraz częściej zamiast planów pojawia się ochota na koc, kanapę i święty spokój. Łatwo zrzucić to na pogodę. Problem w tym, że wrześniowy spadek energii bardzo często zaczyna się nie za oknem, ale w naszej głowie.

Wrzesień to miesiąc gwałtownego powrotu do rzeczywistości

Wakacje nawet wtedy, gdy nie spędzamy ich na długim urlopie, mają zwykle nieco inny rytm. Dni są dłuższe, częściej wychodzimy z domu, łatwiej o spontaniczne spotkania, weekendowe wyjazdy czy zwykłe siedzenie wieczorem na zewnątrz. W pracy często panuje spokojniejsze tempo, część osób jest na urlopach, a wiele spraw odkłada się na później. We wrześniu to „później” nagle przychodzi. Wracają szkoła, zajęcia dodatkowe, korki, regularne spotkania, projekty, terminy, plany na ostatni kwartał roku. Skrzynka mailowa szybko się zapełnia, kalendarz zaczyna wyglądać coraz gęściej, a lista spraw do zrobienia rośnie szybciej, niż jesteśmy w stanie ją skracać. Organizm nie zawsze ma czas, żeby łagodnie przejść z jednego rytmu w drugi. Dlatego część osób już w pierwszych tygodniach września zaczyna odczuwać przeciążenie, mimo że przecież „dopiero co były wakacje”.

Mniej światła naprawdę ma znaczenie

Jesienny spadek energii nie jest wyłącznie kwestią nastawienia. Ilość światła ma wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu, rytm dobowy, sen i poziom pobudzenia. We wrześniu różnica zaczyna być wyraźnie odczuwalna. Poranki stają się ciemniejsze, wieczory przychodzą wcześniej, a coraz większą część dnia spędzamy w pomieszczeniach. Dla mózgu światło jest jednym z najważniejszych sygnałów regulujących rytm aktywności i odpoczynku. Kiedy jest go mniej, możemy czuć się bardziej senni, wolniej się rozkręcać i potrzebować więcej czasu na regenerację. To nie oznacza jeszcze, że każdy wrześniowy spadek nastroju jest zaburzeniem sezonowym. Najczęściej mówimy po prostu o naturalnej reakcji organizmu na zmianę warunków. Warto jednak ją zauważyć zamiast wymagać od siebie dokładnie takiej samej energii przez cały rok.

Problem polega na tym, że wymagania nie maleją razem z energią

To właśnie tutaj zaczyna się prawdziwe napięcie. Możemy mieć mniej energii, ale jednocześnie oczekiwać od siebie więcej. Wrzesień bardzo często działa psychologicznie jak drugi styczeń. „Teraz już naprawdę wracam do formy”. „Od września ruszam z projektem”. „Trzeba nadrobić to, czego nie zrobiłem latem”. „Do końca roku muszę jeszcze…”. W efekcie naturalny spadek zasobów spotyka się z gwałtownym wzrostem oczekiwań. I pojawia się frustracja. Dlaczego kiedyś potrafiłem zrobić osiem rzeczy dziennie, a dziś po czterech jestem zmęczony? Dlaczego nie mogę się skupić? Dlaczego brakuje mi motywacji? Dlaczego znowu odkładam? Często nie chodzi o brak dyscypliny. Chodzi o to, że próbujemy pracować według letniego poziomu energii w zupełnie innych warunkach.

Zmęczenie nie zawsze oznacza, że trzeba bardziej się postarać

W kulturze nastawionej na produktywność łatwo potraktować spadek energii jak problem do naprawienia. Zaczynamy szukać kolejnej aplikacji do organizacji czasu, suplementu, nowej rutyny porannej albo sposobu na jeszcze lepsze planowanie. Tymczasem czasem pierwszym krokiem powinno być po prostu zauważenie, że mamy mniej zasobów. To ważna różnica. Jeżeli człowiek jest przeciążony, dokładanie sobie kolejnych strategii poprawiania produktywności może paradoksalnie zwiększać napięcie. Pojawia się wtedy dodatkowe poczucie winy: nie tylko jestem zmęczony, ale jeszcze „źle radzę sobie ze zmęczeniem”. Znacznie bardziej pomocne może być pytanie: czego jest teraz za dużo? Nie: jak zrobić więcej?

Wrzesień uruchamia także presję nowego początku

Zmiana pory roku ma jeszcze jeden psychologiczny wymiar. Wrzesień dla wielu osób jest mocno związany z doświadczeniem szkoły. Nowy rok szkolny, nowe zeszyty, plan lekcji, nowe wymagania. Nawet wiele lat po zakończeniu edukacji możemy odczuwać charakterystyczne napięcie związane z początkiem kolejnego intensywnego okresu. Do tego dochodzi świadomość, że rok zaczyna przyspieszać. Za chwilę październik, listopad, koniec roku, podsumowania, cele, święta. To, co w czerwcu wydawało się jeszcze odległe, nagle staje się bardzo konkretne. Mózg zaczyna więc pracować nie tylko nad tym, co dzieje się teraz, ale również nad całą listą rzeczy, które „powinny wydarzyć się do grudnia”. To potrafi być bardzo obciążające.

Czasem nie jesteśmy zmęczeni jesienią. Jesteśmy zmęczeni tempem

Warto uważać na prostą pułapkę: wszystko tłumaczyć pogodą. Jeżeli od kilku miesięcy żyjemy na wysokich obrotach, wrzesień może być po prostu momentem, w którym organizm zaczyna wystawiać rachunek. Latem łatwiej zignorować zmęczenie. Więcej słońca, wyjazdy, spotkania i zmiana otoczenia mogą chwilowo przykrywać przeciążenie. Kiedy rytm życia staje się bardziej monotonny, zaczynamy wyraźniej odczuwać to, co wcześniej było w tle. Dlatego warto przyjrzeć się nie tylko temu, ile godzin śpimy, ale również temu, ile decyzji podejmujemy codziennie, jak dużo odpowiedzialności bierzemy na siebie, czy mamy czas bez bodźców i czy odpoczynek rzeczywiście jest odpoczynkiem. Wieczór spędzony na bezmyślnym scrollowaniu telefonu może wyglądać jak odpoczynek, ale dla układu nerwowego wcale nie musi nim być.

Nie trzeba „pokonać jesieni”

Możemy potraktować zmianę sezonu jako informację, że również nasze tempo może się trochę zmienić. Nie chodzi o rezygnację z aktywności ani o przespanie następnych kilku miesięcy. Chodzi raczej o dostosowanie oczekiwań do aktualnych możliwości. Czasem pomoże wcześniejsze pójście spać. Czasem spacer w ciągu dnia. Czasem ograniczenie liczby zobowiązań. Czasem powiedzenie „nie” kolejnej rzeczy, którą teoretycznie moglibyśmy jeszcze zmieścić w kalendarzu. A czasem uczciwe przyznanie przed sobą, że jesteśmy po prostu zmęczeni. To banalne zdanie potrafi być zaskakująco trudne do wypowiedzenia, szczególnie jeśli przyzwyczailiśmy się funkcjonować w trybie ciągłego działania.

Kiedy warto przyjrzeć się temu uważniej?

Kilka słabszych dni czy okres mniejszej energii wraz ze zmianą pory roku nie musi oznaczać niczego niepokojącego. Jeżeli jednak obniżony nastrój utrzymuje się długo, pojawia się poczucie beznadziei, wyraźna utrata zainteresowań, silne problemy ze snem, trudności z codziennym funkcjonowaniem albo zmęczenie staje się przytłaczające, warto potraktować te sygnały poważnie. Nie każdy spadek energii da się rozwiązać urlopem, kawą czy lepszą organizacją czasu. Czasem organizm i psychika nie proszą o większą motywację. Proszą o uwagę. I być może właśnie to jest najważniejsza rzecz, którą warto zrobić we wrześniu: zamiast walczyć ze sobą za to, że mamy mniej energii, sprawdzić, czego tak naprawdę zaczyna nam brakować.

Fot. Ilustracja AI

Autor

  • Nazywam się Tomasz Wachowiak. Od wielu lat towarzyszę osobom, które znalazły się w trudnym momencie swojego życia – w kryzysie, przeciążeniu, poczuciu zagubienia czy wewnętrznym konflikcie.

    Moim celem jest wspieranie osób w procesie zdrowienia, pomaganie im w odnalezieniu wewnętrznej siły oraz umiejętności radzenia sobie z trudnościami życiowymi. Wierzę, że każdy człowiek ma potencjał do zmiany i rozwinięcia pełni swoich możliwości.

    Linkedin | Terapia online

Opcje dostępności

Rozmiar tekstu

Kontrast

Preferencje plików cookies

✕

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.